|
10.03.10 |
|
Bramkarz Sevilli, Andres Palop, stwierdził, że sobotnia porażka z Realem Madryt bardzo boli jego drużynę, ale zaznaczył, że przegrana w tym meczu bardzo zmotywowała całą drużynę, a poza tym pokazała, że żaden zespół nie jest nie do pokonania.
Andaluzyjczycy po dziesięciu minutach drugiej połowy prowadzili 2:0, jednak skuteczna pogoń dała "Królewskim" zwycięską bramkę w ostatniej minucie.
"Ta porażka bardzo nas boli, ale jesteśmy zmotywowani. Każda przegrana jest bolesna, ale sobotnie spotkanie jest dla nas moralnym zwycięstwem, bo wiemy, że graliśmy jak równy z równym z Realem Madryt i byliśmy bardzo blisko zwycięstwa. Myślę więc, że ten mecz posłuży nam jako motywacja przed kolejnym spotkaniami, bo pokazał nam, że żaden przeciwnik nie jest niezwyciężony i możemy skutecznie rywalizować ze wszystkimi" - powiedział 36-latek w rozmowie z "Marcą".
Sevilla zmierzy się w sobotę na własnym stadionie z bezpośrednim rywalem w walce o miejsce premiowane awansem do Ligi Mistrzów - Deportivo La Coruna.
SKOMENTUJ TO! Jak oceniasz postawę Sevilli w tym sezonie?
ASInfo
|